Renowacja antyków

Renowacja antyków wymaga ogromu wiedzy z zakresu historii sztuki oraz wiedzy technicznej.  Podstawa to znajomość stylów i trendów w malarstwie, rzeźbiarstwie i sztuce użytkowej. Potrzeba także fachowej wiedzy na temat materiałów i surowców oraz obszaru ich wykorzystania w danym okresie historycznym i obszarze geograficznym.  Bez odpowiedniego przygotowania,  dyplomu z zakresu ‚renowacja antyków’ a także ogromu doświadczenia, nie należy zabierać się za odnawianie dzieł sztuki. Przekonała się o tym Hiszpanka, Cecylia Cecilia Gimenez. 

Jeż kredkami malowany  

Osiemdziesięcioletnia kobieta z małego miasteczka koło Saragossy, zwanego Borja, podjęła się próby odnowienia fresku Ecce Homo, znajdującego się w Sanktuarium Łaski, z wizerunkiem Pana Jezusa Chrystusa w koronie cierniowej.  Niestety Cecylia nie posiada żadnego przygotowania z dziedziny renowacji obrazów. Nie jest to bowiem zadanie dla amatorów.  W efekcie nieudanej próby fresk z 1930 roku, przedstawiający Zbawiciela, zmienił się w karykaturalny bohomaz. Zdaniem turystów, Pan Jezus wygląda na nim jak rozmazany ziemniak albo malowany kredkami jeż. Obraz nie posiada głębi ani perspektywy. Kolory są źle dobrane a elementy postaci, zamiast być odnowione, są po prostu przemalowane. Międzynarodowe media nazwały nowy fresk Ecce Mono, z łacińskiego ‚małpa’, bowiem odtworzona postać nie przypomina Jezusa, ale „włochatą małpę w źle srojonej tunice”. Cecilia Gimenez zyskała sławę na całym świecie choć jedynym jej osiągnięciem, poza negatywnymi komentarzami i krytyką, jest rozsławienie małego miasteczka, Borja.  

Fenomen internetowego sukcesu 

Burmistrz, Francisco Andia, w wywiadzie dla hiszpańskiej telewizji, poinformował że otrzymuje tysiące telefonów z całego świata od turystów, którzy chcą zobaczyć „dzieło” na własne oczy. Wizytujący odwiedzają to pięciotysięczne miasteczko, znajdujące się 63 km od Saragossy, nie po to aby zobaczyć barokowy klasztor, gotycki kościół czy szesnastowieczny ratusz, ale po to, by zrobić sobie zdjęcie ze zniszczonym „dziełem” samozwańczej restauratorki. Jednak w dobie konsumpcjonizmu nawet tak negatywne wydarzenie jak nieudana renowacja antyków może być wykorzystane do zarabiania pieniędzy. Reklama bowiem jest dźwignią handlu a nic tak nie rozsławiło miasteczko Borja jak staruszka i jej rozmazany ziemniak.  Jej renowacyjna katastrofa z 2012 roku ruszyła handlową lawinę. Masowo produkowane są koszulki, kubki i inne pamiątki z wizerunkiem ‚odnowionego’ obrazu.  

NIE dla odtworzenia oryginału 

Wnuczka malarza Eliasa Garcii Martineza, profesora szkoły sztuk pięknych, autora oryginalnego fresku, która zapłaciła za nieudaną renowację domaga się naprawy dzieła swojego dziada i przywrócenia obrazu do jego pierwotnej formy.  Niestety większość fanów osiemdziesięcioletniej Hiszpanki, nie chce aby fresk poprawiono. Nie doceniając wartości dzieła Martineza i stając w obronie Cecilii stworzyli petycję, by zostawiono obraz w jego obecnej formie. Na Facebooku powstało wiele grup wspierających kobietę, która otrzymuje każdego dnia prezenty i kwiaty od swoich fanów.